kochani, chodzi za mną ta sprawa już od jakiegoś czasu, spokoju mi nie daje, więc postanowiłam wreszcie zabrać się za pisanie...
Jak może zauważyliście nie było mnie tutaj od jakiegoś czasu... "zamarła" też strona. Tak się w życiu zdarza, że pasje, hobby, ludzie przychodzą i odchodzą... mój "związek z Garem" ;-) trwał 10 lat (i był zdecydowanie najdłuższym moim związkiem z mężczyzną



) ale chyba się zakończył. Czuję się "nie fair" nic nie robiąc w OFCy, smutno mi, że kiedyś garou.pl było najlepiej prowadzoną i najszybciej aktualizowaną stroną w necie. Przez parę miesięcy wmawiałam sobie, że mi "wróci" ochota na pracę nad stroną, ale teraz czas sobie powiedzieć wprost: Chciałabym komuś "przekazać pałeczkę"

.
Nie mam czasu, warunków i weny bawić się w OFCę dalej. Na posterunku pozostaje Żuczek (nasz kochany Ostatni Mohikanin

) będzie trzeba zająć się pomocą Żuczkowi w prowadzeniu garou.pl. Trzeba wrócić do wrzucania video... ja nie mogę się już tego podjąć. Zatem kto się zgłosi moje miejsce???
Oczywiście nie planuję się wybrać w podróż na Marsa, nie zniknę, służę wskazówkami, materiałami, dobrą radą i wsparciem ogólnym. Ta strona i cały ofc to wiele lat mojej ciężkiej pracy, więc z nadzieją czekam na osoby, które przejmą "moją działkę" i będą działać z entuzjazmem... żeby te wiele lat nie poszło na marne.
Wybaczcie, że piszę nieco chaotycznie, ale choć zabieram się do tego posta ze 3 miesiące, nie jest mi go łatwo napisać... Najważniejsze co napisać muszę to wielkie DZIĘKUJĘ!!!!
Dziękuję za te wspólne lata, w czasie których przeżyłam niesamowite przygody, sytuacje, dziękuję za wspomnienia, z których się będę śmiała do 90tki.

(parę tematów poniżej jest taki założony jeszcze przez Lejdi topic "Wspomnienia z OFCą", czytałam go wczoraj w nocy i się poryczałam parę razy




)
Dziękuję za prawdziwe przyjaźnie, które zrodziły się w OFCy, a wyszły daleko poza nią... dziękuję za wsparcie, życzliwość i sympatię, które czułam ze strony tak wielu z Was. OFCa podnosiła mnie na duchu kiedy tego potrzebowałam, czasem nie zdawaliście sobie sprawy jak ważne było dla mnie to że jesteście, czytacie, piszecie forumowe absurdy. Masę się nauczyłam w dodatku dzięki naszej OFCy




Może to głupie, ale ta strona, OFC, WY... zmieniła w jakimś stopniu moje życie i z pewnością w jakimś stopniu wpłynęła na to kim teraz jestem. (i piszę to całkiem szczerze i poważnie)
Przepraszam za wszystko co było źle, i Dziękuję za 7 lat wspaniałej przygody!!!!!!!
czekam na zgłoszenia od osób chętnych do redagowania strony ;-)
mika@garou.pl